Melodramaty

“Pokuta” – kiedy oskarżenie zabija miłość
Briony Tallis (Saoirse Ronan) to trzynastoletnia, niezwykle uzdolniona pisarka. Ma nadzieję na wielką literacką karierę, marzy też o tym, by być autorka sztuk wystawianych na scenach teatrów. Póki co pisze swoje małe dramaty z nadzieję, że jej sztuki wystawi swoim rodzicom, a aktorami będą kuzyni. Rozkapryszona Briony przypadkiem odkrywa romans jej starszej siostry Cecylii (Keira Knightley) i syna służącej, Robbie’go Turnera (James McAvoy). Niedługo potem Briony daje się porwać swojej fantazji i niesłusznie oskarża Robbie’go o gwałt na swojej siostrze. Młodzieniec nie ma argumentów, by się bronić. Za “niewinność” trafia najpierw do więzienia, za później zostaje przymusowo wysłany na front i musi walczyć w bitwie pod Dunkierką.”Pokuta” to jeden z najbardziej intrygujących melodramatów ostatnich lat. Ten film powinni poznać nawet ci, którzy w tego typu kinie nie gustują. To naprawdę kawał dobrego filmu poparty genialny scenariuszem i mistrzowskimi kreacjami.

“Apartament” w którym narodziło się uczucie
Matthew (Josh Hartnett) to poukładany, aczkolwiek niezwykle sentymentalny mężczyzna. Ma piękną narzeczona, z która powoli zaczyna planować sobie przyszłość. Podczas kolacji biznesowej wychodzi do toalety. Tam napotyka swoją byłą dziewczynę Lisę (Diane Kruger). To tylko ułamek sekundy. Dziewczyna miga mu tylko przed oczami, przez chwilę słyszy jej głos. Budzą się jednak w Matthew emocje sprzed lat, ułamek sekundy sprawił, że znów traci głowę dla Lisy. Zaczyna jej poszukiwać, chce znów się z nią spotkać, zacząć żyć obok niej i z nią.”Apartament” w reżyserii Paula McGuigana to bardzo dobry film. Na pochwałę zasługuje niezwykle zmyślna intryga, ciekawy montaż, oraz świetne kreacje aktorskie. “Apartament” to świetny obraz gatunku, melodramat opowiadający o losach żarliwej miłości, szaleństwa, jakie to uczucie rodzi w człowieku. Poza Lisą i Matthew kocha w tym filmie ktoś jeszcze, ktoś kto może popsuć ich związek.

Niektórych filmów nie powinno się ekranizować
O tym, że Gabriel García Márquez jest genialnym pisarzem nikomu mówić nie trzeba. Kilka dzieł tego znakomitego pisarza na stałe weszło do kanonu najbardziej wartościowej literatury w historii światowego pisarstwa. Jedno z największych dziel Gabriela Garcíi Márqueza doczekało się swojej ekranizacji, chodzi tutaj o “Miłość w czasach zarazy”. Nie jest to jednak dobry film i chyba dla dobra książki nie powinno go w ogóle być.Reżyserem “Miłości w czasach zarazy” jest Mike Newell. W główne role wcieli się John Lequizamo, Liev Schreiber, Javier Bardem, Laura Harring, Giovanna Mezziogiorno. To przyzwoici aktorzy, ale niestety nie zostali chyba odpowiednio pokierowani przez twórców filmu. W tym przypadku widać wyraźnie, że “Miłość w czasach zarazy” całkowicie zdominowała reżysera i zaczęło żyć własnym życiem. Niestety na planie filmowym zrobił się spory bałagan i wyszło, jak wyszło. Na pewno nie jest to film, który wejdzie do grupy tych kultowych.